Proza Antoniego Grycuka

Zapraszam wszystkich do czytania moich opowiadań – krótszych i dłuższych. Szczególnie zachęcam do czytania tych w zakładce „polecam”.


Skróty tekstów:

powiedz kim jestem

tam gdzie ignorancja struga duszę tam długi nos wyrasta z drewna niejeden się przejechał gębą po świecie ale numer jeden tyłkiem po zadrach * słowa ważniejsze niż dusze dawno sprzedane w Bogu winnych zakrystiach moneta wyciągana z majtek kłuje w oczy czyjąś niegodziwością * pogania nas szara postać rzucana przez słońce wydychamy smołę w zupełnej…Continue reading »

Winien ma dużo — dribble

Dajcie, wina tutaj leży. Moja, wina mi się chce napić. Lęk z winy jak wina z lęku. Perpetum mobile ludzkiej egzystencji. Powiedz, moja wina, nie bądź człowiek! Każdy człek broi, bo się boi. Każdy człek upija się winą, własną. I ubija się winą. Patrzę, jak płynie wada w rzece życia.

Do ludzi

Wyszedłem z lasu. Nie znałem zasad. Wyglądałem inaczej niż ktokolwiek na świecie: miałem pociągłą twarz, wzrost ponad dwa metry i byłem bardzo chudy. Ale poszedłem między ludzi. Podszedł niski facet i spytał, czy nie wstydzę się być właśnie taki. Przejąłem się. Ledwo powłóczyłem nogami. Gdy wróciłem do domu, zaniepokojony odkryłem, że jestem niski. Następnego dnia…Continue reading »

Jastrząb — drabble

Tego pięknego, wiosennego dnia, gdy życie budziło się po zimie, jastrząb krążył nad świeżo upolowanym mięsem, które powoli jadł młody orzeł. Jastrząb był zbyt mały, aby zaatakować i przejąć łup, ale głód mówił, że powinien coś złowić. Co chwilę odfruwał, wściekły na swoją słabość, a potem wracał, by jeszcze raz ocenić sytuację. W końcu zniżył…Continue reading »

Nad rzeką — erotyk

Tekst przeznaczony jest tylko dla osób pełnoletnich Zakradłem się do Pauliny, kiedy już zmierzchało. Po całym upalnym dniu czułem nieco orzeźwienia, bo temperatura wreszcie znacznie spadła. Podszedłem na czworaka pod jej okno, cały czas przytulony do drewnianej ściany chałupy, i cichutko zapukałem. Pachniało maciejką i świeżo suszonym sianem. Przysłuchiwałem się, czy nikt mnie nie zauważy,…Continue reading »

Chwalimy się

Chciałbym się pochwalić, że wczoraj dotarła do mnie informacja, iż w konkursie literackim „Opowiem Wam Historię” w DK Arsus zdobyłem I i II miejsce, odpowiednio za teksty: „Cywilizacja” (wymyślona historia miłości dwojga ludzi z ulicy Rolnej w Warszawie, która została podzielona przez wielki Ursynów na dwie części) oraz „Szlak zbieraczy kawy” (historia oparta na faktach,…Continue reading »

W górach

Paulina obudziła się zmarznięta i wystraszona. Półka skalna, na której spała, znajdowała się nad kilkusetmetrowym urwiskiem. Pod nią, na samym dole szumiał ocean, obok na licznych półkach skrzeczały mewy, a nad głową majestatycznie krążył orzeł wyglądający jak zawieszona w powietrzu postrzępiona na końcach deska. Rozejrzała się, czując ściskanie w żołądku spowodowane wysokością. Niepewnie spojrzała ku…Continue reading »

Biednemu to szybkie nogi

tak bardzo się boję twoja wina to stado z gęstwiny i mchu z pajęczyną * obroża na szyi mi się wrzyna z każdym pełzaniem twojego ducha * ślepnę choć to nie ja to choroba mojego pełzania * już nie szukam nawet tunelu pajęczyny tam zbyt duże * oglądam chusteczkę machaną a pamiętam z odległości dzieciństwa…Continue reading »

Dotknąć klawiszy…

To było dla mnie jak olśnienie. W półmroku sali gimnastycznej siedziałem oniemiały i nie mogłem uwierzyć, że to ty. Miałem wrażenie, że śpię w domu, w cieple pieleszy, a dźwięki pochodzą z mojej wyobraźni. Jeszcze do tego oświetlona byłaś punktowym reflektorem. Kołysałaś się przy klawiaturze wprzód i w tył. Nigdy wcześniej nie słuchałem z przyjemnością…Continue reading »

Myśli natrętne

(Tylko dla osób pełnoletnich.) Moje słowa z siłą fali napieprzają, świat się wali. Ja nie muszę wznosić miecza ani skrzydeł mieć na plecach. * Jak coś powiem, strach się nie bać, z przyjemniaczka zrobię zgreda. Przy tym będę śmieszny koleś, wszyscy parskną, ja pierdolę! * I każdego popuentuję, porównując głowę z chujem. Takie myśli mam…Continue reading »

Głos natury

Kobieta stała nad swoją córką, Emy, która już kilka godzin nie chciała odejść z brzegu jeziora. Emy wyglądała, jakby nad czymś intensywnie myślała. Matka czuła się nieco podenerwowana, bo czas ją gonił, aby przyszykować obiad, jednak dość chętnie patrzyła na pojawiające się na wodzie regularne kształty wywołane podmuchami wiatru. Aktualnie na tafli ukształtowała się cyfra…Continue reading »

Walka ze snem

Powoli umieram. Rak mózgu zmienia percepcję całkowicie. Czasem mam wrażenie, że oglądam świat w telewizji: żadnych emocji, oprócz usilnej chęci, żeby przeżyć jeszcze jeden wschód słońca. Mniej istotne słoneczne dni czy wieczory przy kominku razem z rodziną. Pragnę zobaczyć, jak niebo powoli rozświetla się, znika aksamit nocy. Guz umiejscowił się w takim miejscu, że lekarze…Continue reading »

Nieśmieszny śmiech — dribble

Dwa lata wcześniej Piotr popełnił samobójstwo, kiedy wyśmiała go Ola. Od tego dnia Ola nie śmiała się już wcale. Unikała śmiechu za wszelką cenę. Znienawidziła śmiech. I zaakceptowała swój smutny stan. Pewnego razu kolega chciał poprawić jej humor i opowiedział dowcip, który sprawił, że Ola niestety zaczęła się śmiać wniebogłosy…

Apokatastaza

Wstał niepewnie z łóżka, myląc pierwszą nogę z lewą. Pomyślał, że przetrze czarne od ropy krwiste oczy i podrapie się po racicach. Tak tylko pomyślał. Ruszył w ciężki dzień, klucząc między palącymi wspomnieniami. Pamięć zapłonęła magmą. O jedenastej odbył rozmowę. Rozmówcę zaczęły palić zwinne kieszonkowe dłonie. O trzynastej pewna kobieta, wychodząc od niego, po raz…Continue reading »

Twój HP

Stary komputer zaniemógł. Szum, wycie wiatraka, bzyknięcie i koniec. Nic dziwnego, miał już trzy lata, czyli staruszek. Wystawiłem więc go na wyciągniętych rękach za okno, zamknąłem oczy, odmówiłem komputerową modlitwę i puściłem z ósmego piętra. Stałem przy oknie, nie za bardzo wiedząc co ze sobą zrobić. Komputera nie miałem, telewizora już dawno też nie, książek…Continue reading »

Jak?

jak się masz pra-nowy człowieku każdy twój ruch wywodzi się z arcnetu przymrużam oczy ponieważ tylko w słońcu cię znajduję * jak się masz osobniku w kolorach tej bajki gdyż nieme kino jest zbyt szare i niemega * jak się masz wykonując swoje obowiązki tak że krzywisz się na smutek przełożonego lecz nie na pamięć…Continue reading »

Miasteczkowa nimfa

Miasteczkowa nimfa, co Zenka śpiewała w sukni powłóczystej i w pytę zarazem gazu błotnego odlotu zaznała i marsz do outletu poleciała gazem. Biegała zziajana, bez tchu całkowicie, szukała odzieży, co będzie zbliżona do tego, jakie ma każdego dnia życie, czyli zwykły drelich, nie żadna korona. Nagle zobaczyła stoisko jak z marzeń, gdzie ciuchy dziurawe i…Continue reading »

bosów cienie

Cienie bossów byt nierzadki, cienie Hugo w smudze światła wyciągają słonia z czapki, która z góry im przypadła. * Prawią o dwunożnych gadach, przekonują głowy tanie, iż tradycja ich rozkłada lub – co gorsza – zmartwychwstanie. * I pomagać z piersią idą, dobro wróci po złych latach. Brzydzą się przebrzydłych brzydów z sercem, co ucieka,…Continue reading »

Samotność Boga — cz. 1

Jeszcze wciąż dudniło Markowi w głowie, kiedy się obudził. Mimo że już był świadomy, długo nie otwierał oczu. Powrót do funkcjonowania zajmował mu zwykle kwadrans, czasem dłużej. Otworzył oczy, dopiero gdy usłyszał dźwięk sms-a. Podniósł się do pozycji siedzącej i miał wrażenie, że jest bardziej zmęczony niż wieczorem. W takich sytuacjach zastanawiał się, gdzie ten…Continue reading »

Znikanie

– Koniciła – przywitałem klienta. – Koniciła – odpowiedział. – Chcę zniknąć. – To fantastycznie, nasza firma się w tym specjalizuje. Ale czy jest pan pewien? – Najzupełniej w świecie. – Ale to jest wbrew obowiązującym trendom mody. – To nic, chcę zniknąć, i już! – Tak… Jak mówiłem w tym się specjalizujemy, ale w…Continue reading »

W świat snów

Przedstawiam swój stary tekst. Nie wiem, co o nim sądzić. Ciekawa historia się z nim wiąże. Kiedyś, bardzo dawno temu napisałem podobny tekst i później myślałem, że mi przepadł na zawsze. Więc napisałem ten. Kilkanaście miesięcy później znalazłem ten sprzed lat i okazało się, że imiona bohaterów są identyczne. Tematyka również bardzo podobna. A zupełnie…Continue reading »

Kobieta – rozdział II

Hej. Chciałem Wam przedstawić fragment mojej nieukończonej książki, którą pisałem 2,5 roku temu, kiedy jeszcze byłem słaby w pisaniu. Są błędy zarówno w powtórzeniach, literówki, jak i nawet gramatyczne. Ale chodzi mi o opinię, czy warto nad tym pracować. Na pewno książka jest bardzo, ale to bardzo kontrowersyjna, mogłaby wywołać nawet skandal i protesty feministek….Continue reading »

Za ścianą – recytacja

Recytacja mojego opowiadania z muzyką też mojego autorstwa. Jest to zapowiedź książki „CZERŃ NORMALNOŚCI” – zbioru opowiadań – która ukaże się jesienią. To zbiór tekstów psychologicznych, a motto przewodnie brzmi:” — Nienawidzę tych idiotów, którzy chcą odstrzału dzików. — Trzasnęła za sobą drzwiami, wchodząc do kliniki aborcyjnej…”A oto inny fragment z opowiadania tytułowego:„Zwyczajny człowieczy żywot,…Continue reading »

Czyja wina

Kiedy Sławek, który nie miał kolegów ani koleżanek oraz był skłonny do depresji, wyznał Agnieszce miłość, wyśmiała go. Uciekł do domu i popełnił samobójstwo. Większość rówieśników winiła Agę. Dwa lata wcześniej Adrian zakochał się w Ali. Mieli po osiemnaście lat i całe życie przed sobą. Zaprosiła go na wycieczkę rowerową poza miasto. Po drodze spytała:…Continue reading »

Cały ty

Przedstawiam swoje stare opowiadanie. Tekst jest przeznaczony tylko dla osób pełnoletnich * * * * Poznałam cię w Arsusie na wieczorku autorskim z okazji wydania mojej pierwszej książki. Stałam niemal nieruchomo, ludzie podchodzili, gratulowali. Czułam się jak manekin. Przed oczyma miałam mgłę, w zasadzie nie widziałam twarzy, tylko puste postacie przelewały się jak bohaterowie kreskówek….Continue reading »

Obudź się!!! 😛

Zawsze wiedziałam, że za dużo piję. Już wielokrotnie mi powtarzano, abym nie przesadzała, ale czym byłoby życie bez tej odrobiny szaleństwa. Lecz tym razem chyba przesadziłam. Pamiętam wieczór w klubie, pamiętam chłopaka, którego spotkałam, nawet coś mi świta, że wyszliśmy razem. Natomiast co było później, stanowi jedną wielką zagadkę.Leże od kilkunastu minut z przykrytą kołdrą…Continue reading »

Nowa domena

Od dziś niniejsza strona jest widoczna również pod adresem: Przy okazji pozwolę sobie polecić moje pierwsze opowiadanie na tej stronie: Iza Pozdrawiam.

Miłość

Nadal to czuję. Czego bym nie zrobił, jakąkolwiek radość przeżywał, nie mogę zapomnieć. Im jestem bliżej, tym mocniej mnie ściska w piersi… Dziś Edyta zapytała, czym dla nas jest miłość. Dla mnie?… Choćbym przeczytał wszystkie książki, poznał zdanie wszystkich ludzi, nie zdołam jej opisać, ani okiełznać w ogóle. To tak jak z pięknym widokiem, gdzie…Continue reading »

Chemia miłości

– Profesorze, mam to! – wrzasnęła, pokazując wydruk. – Jesteś pewna? – Tak! – Podskoczyła. – Wreszcie to wyodrębniłam! – To cóż, tylko pogratulować. – Profesor spuścił smętnie głowę. – Czyli miłość będzie dostępna dla każdego. – Bezsilnie opadł na krzesło. Następnego dnia wstrzyknęła sobie miksturę. Już godzinę potem czuła się doskonale, wręcz epatowała pogodą…Continue reading »