Proza Antoniego Grycuka

Zapraszam wszystkich do czytania moich opowiadań – krótszych i dłuższych. Szczególnie zachęcam do czytania tych w zakładce „polecam”.


Skróty tekstów:

Walka ze snem

Powoli umieram. Rak mózgu zmienia percepcję całkowicie. Czasem mam wrażenie, że oglądam świat w telewizji: żadnych emocji, oprócz usilnej chęci, żeby przeżyć jeszcze jeden wschód słońca. Mniej istotne słoneczne dni czy wieczory przy kominku razem z rodziną. Pragnę zobaczyć, jak niebo powoli rozświetla się, znika aksamit nocy. Guz umiejscowił się w takim miejscu, że lekarze…Continue reading »

Nieśmieszny śmiech — dribble

Dwa lata wcześniej Piotr popełnił samobójstwo, kiedy wyśmiała go Ola. Od tego dnia Ola nie śmiała się już wcale. Unikała śmiechu za wszelką cenę. Znienawidziła śmiech. I zaakceptowała swój smutny stan. Pewnego razu kolega chciał poprawić jej humor i opowiedział dowcip, który sprawił, że Ola niestety zaczęła się śmiać wniebogłosy…

Apokatastaza

Wstał niepewnie z łóżka, myląc pierwszą nogę z lewą. Pomyślał, że przetrze czarne od ropy krwiste oczy i podrapie się po racicach. Tak tylko pomyślał. Ruszył w ciężki dzień, klucząc między palącymi wspomnieniami. Pamięć zapłonęła magmą. O jedenastej odbył rozmowę. Rozmówcę zaczęły palić zwinne kieszonkowe dłonie. O trzynastej pewna kobieta, wychodząc od niego, po raz…Continue reading »

Twój HP

Stary komputer zaniemógł. Szum, wycie wiatraka, bzyknięcie i koniec. Nic dziwnego, miał już trzy lata, czyli staruszek. Wystawiłem więc go na wyciągniętych rękach za okno, zamknąłem oczy, odmówiłem komputerową modlitwę i puściłem z ósmego piętra. Stałem przy oknie, nie za bardzo wiedząc co ze sobą zrobić. Komputera nie miałem, telewizora już dawno też nie, książek…Continue reading »

Dotknąć klawiszy…

To było dla mnie jak olśnienie. W półmroku sali gimnastycznej siedziałem oniemiały i nie mogłem uwierzyć, że to ty. Miałem wrażenie, że śpię w domu, w cieple pieleszy, a dźwięki pochodzą z mojej wyobraźni. Jeszcze do tego oświetlona byłaś punktowym reflektorem. Kołysałaś się przy klawiaturze wprzód i w tył. Nigdy wcześniej nie słuchałem z przyjemnością…Continue reading »

Jak?

jak się masz pra-nowy człowieku każdy twój ruch wywodzi się z arcnetu przymrużam oczy ponieważ tylko w słońcu cię znajduję * jak się masz osobniku w kolorach tej bajki gdyż nieme kino jest zbyt szare i niemega * jak się masz wykonując swoje obowiązki tak że krzywisz się na smutek przełożonego lecz nie na pamięć…Continue reading »

Miasteczkowa nimfa

Miasteczkowa nimfa, co Zenka śpiewała w sukni powłóczystej i w pytę zarazem gazu błotnego odlotu zaznała i marsz do outletu poleciała gazem. Biegała zziajana, bez tchu całkowicie, szukała odzieży, co będzie zbliżona do tego, jakie ma każdego dnia życie, czyli zwykły drelich, nie żadna korona. Nagle zobaczyła stoisko jak z marzeń, gdzie ciuchy dziurawe i…Continue reading »

bosów cienie

Cienie bossów byt nierzadki, cienie Hugo w smudze światła wyciągają słonia z czapki, która z góry im przypadła. * Prawią o dwunożnych gadach, przekonują głowy tanie, iż tradycja ich rozkłada lub – co gorsza – zmartwychwstanie. * I pomagać z piersią idą, dobro wróci po złych latach. Brzydzą się przebrzydłych brzydów z sercem, co ucieka,…Continue reading »

Samotność Boga — cz. 1

Jeszcze wciąż dudniło Markowi w głowie, kiedy się obudził. Mimo że już był świadomy, długo nie otwierał oczu. Powrót do funkcjonowania zajmował mu zwykle kwadrans, czasem dłużej. Otworzył oczy, dopiero gdy usłyszał dźwięk sms-a. Podniósł się do pozycji siedzącej i miał wrażenie, że jest bardziej zmęczony niż wieczorem. W takich sytuacjach zastanawiał się, gdzie ten…Continue reading »

Znikanie

– Koniciła – przywitałem klienta. – Koniciła – odpowiedział. – Chcę zniknąć. – To fantastycznie, nasza firma się w tym specjalizuje. Ale czy jest pan pewien? – Najzupełniej w świecie. – Ale to jest wbrew obowiązującym trendom mody. – To nic, chcę zniknąć, i już! – Tak… Jak mówiłem w tym się specjalizujemy, ale w…Continue reading »

W świat snów

Przedstawiam swój stary tekst. Nie wiem, co o nim sądzić. Ciekawa historia się z nim wiąże. Kiedyś, bardzo dawno temu napisałem podobny tekst i później myślałem, że mi przepadł na zawsze. Więc napisałem ten. Kilkanaście miesięcy później znalazłem ten sprzed lat i okazało się, że imiona bohaterów są identyczne. Tematyka również bardzo podobna. A zupełnie…Continue reading »

Kobieta – rozdział II

Hej. Chciałem Wam przedstawić fragment mojej nieukończonej książki, którą pisałem 2,5 roku temu, kiedy jeszcze byłem słaby w pisaniu. Są błędy zarówno w powtórzeniach, literówki, jak i nawet gramatyczne. Ale chodzi mi o opinię, czy warto nad tym pracować. Na pewno książka jest bardzo, ale to bardzo kontrowersyjna, mogłaby wywołać nawet skandal i protesty feministek….Continue reading »

Za ścianą – recytacja

Recytacja mojego opowiadania z muzyką też mojego autorstwa. Jest to zapowiedź książki „CZERŃ NORMALNOŚCI” – zbioru opowiadań – która ukaże się jesienią. To zbiór tekstów psychologicznych, a motto przewodnie brzmi:” — Nienawidzę tych idiotów, którzy chcą odstrzału dzików. — Trzasnęła za sobą drzwiami, wchodząc do kliniki aborcyjnej…”A oto inny fragment z opowiadania tytułowego:„Zwyczajny człowieczy żywot,…Continue reading »

Czyja wina

Kiedy Sławek, który nie miał kolegów ani koleżanek oraz był skłonny do depresji, wyznał Agnieszce miłość, wyśmiała go. Uciekł do domu i popełnił samobójstwo. Większość rówieśników winiła Agę. Dwa lata wcześniej Adrian zakochał się w Ali. Mieli po osiemnaście lat i całe życie przed sobą. Zaprosiła go na wycieczkę rowerową poza miasto. Po drodze spytała:…Continue reading »

Cały ty

Przedstawiam swoje stare opowiadanie. Tekst jest przeznaczony tylko dla osób pełnoletnich * * * * Poznałam cię w Arsusie na wieczorku autorskim z okazji wydania mojej pierwszej książki. Stałam niemal nieruchomo, ludzie podchodzili, gratulowali. Czułam się jak manekin. Przed oczyma miałam mgłę, w zasadzie nie widziałam twarzy, tylko puste postacie przelewały się jak bohaterowie kreskówek….Continue reading »

Obudź się!!! 😛

Zawsze wiedziałam, że za dużo piję. Już wielokrotnie mi powtarzano, abym nie przesadzała, ale czym byłoby życie bez tej odrobiny szaleństwa. Lecz tym razem chyba przesadziłam. Pamiętam wieczór w klubie, pamiętam chłopaka, którego spotkałam, nawet coś mi świta, że wyszliśmy razem. Natomiast co było później, stanowi jedną wielką zagadkę.Leże od kilkunastu minut z przykrytą kołdrą…Continue reading »

Nowa domena

Od dziś niniejsza strona jest widoczna również pod adresem: Przy okazji pozwolę sobie polecić moje pierwsze opowiadanie na tej stronie: Iza Pozdrawiam.

Miłość

Nadal to czuję. Czego bym nie zrobił, jakąkolwiek radość przeżywał, nie mogę zapomnieć. Im jestem bliżej, tym mocniej mnie ściska w piersi… Dziś Edyta zapytała, czym dla nas jest miłość. Dla mnie?… Choćbym przeczytał wszystkie książki, poznał zdanie wszystkich ludzi, nie zdołam jej opisać, ani okiełznać w ogóle. To tak jak z pięknym widokiem, gdzie…Continue reading »

Chemia miłości

– Profesorze, mam to! – wrzasnęła, pokazując wydruk. – Jesteś pewna? – Tak! – Podskoczyła. – Wreszcie to wyodrębniłam! – To cóż, tylko pogratulować. – Profesor spuścił smętnie głowę. – Czyli miłość będzie dostępna dla każdego. – Bezsilnie opadł na krzesło. Następnego dnia wstrzyknęła sobie miksturę. Już godzinę potem czuła się doskonale, wręcz epatowała pogodą…Continue reading »

W poszukiwaniu istoty

Usłyszałem o nim w miejscowym pubie. Od razu mnie zafascynował. Niemal od pierwszego zdania wypowiedzianego przez starego Antoniego widziałem go oczyma wyobraźni. Pamiętam, że siedziałem przy piwie, zapadłem się w głąb własnego umysłu i wyobrażałem sobie, jak może wyglądać. Jest niski, wysoki, chudy, gruby, podobny do przeciętnego człowieka, czy może raczej przypomina yeti albo neandertalczyka?…Continue reading »

Okładka 3

Przedstawiam 3 wersję okładki książki. Która najlepsza?

Parada nierówności

Obserwując, co się dzieje w mojej wiosce, wpadłem na pomysł. Otóż tak chętnie się mówi o równości. A co, gdyby zorganizować paradę nierówności jako ekstrawagancki event? Wziąć transparent i krzyczeć na całe gardło, że jestem lepszy od innych. A co tam! Nie liczyłem na to, że pokażą mnie w wiadomościach, ale chciałem zrobić to dla…Continue reading »

Dzień dobry

Po wielu dniach życia w pętli czasowej, która nie zamierzała się skończyć, dopóki wszystko nie będzie dobre, wreszcie się wyrwałem. Obudziłem się wypoczęty, choć z obawami. Lecz zamiast niedoskonałości istniała tylko nieskazitelność dobroci. I tak, sąsiad był dobry, sąsiadka także, nawet mieli tabliczkę na bramie z napisem: uwaga, dobry pies. Poszedłem do pracy, i wiecie…Continue reading »

Wielki powrót

Była w domu. Pokazała, co potrafi, wszyscy pokiwali z uznaniem głowami, i odeszła w szeroki świat, gdzie niebo stanowiło limit. Wzniosła się nad umartwioną ziemię, surfowała w przestworzach, aby nie czuć matki gleby. Któregoś dnia osiągnęła kolejny poziom sprawności. Lewel tłenty fajw został zdobyty. Udała się więc do swojego nowoczesnego boga, by otrzymać medal. Zapukała…Continue reading »

Ślady

Która to godzina?… Czwarta w nocy. Czas budzenia się wszystkiego, co uśpione. Szarik otwiera jedno oko i spogląda na mnie, nie za bardzo wiedząc, czy to ta pora. Powoli odkrywam kołdrę, patrzę na swoje nogi, czy leżą samotnie, może będą mogły się przytulić? Łydki, palce i pięty zewrzeć nawzajem, by po chwili poczuć te ciarki,…Continue reading »

Druga połowa życia

Późnym wieczorem, w zasadzie wczesną nocą Janusz wyszedł ze swojego mieszkania z butelką wina w kieszeni spodni. Robił to, kiedy wiedział, że nikt nie będzie przeszkadzał. Skierował się do windy i nacisnął… przycisk najwyższego piętra. Zaczął odliczać: trzy, cztery, aż dotarł do dziesięciu. Tyle właśnie pięter liczył jego blok w Ursusie na Niedźwiadku. Podszedł do…Continue reading »

Szary łabędź

Odbity od niej, od lustra, zerkam. W niebo. Chętnie się wznoszę, przefruwam między chmurami kłębiastymi, dotykam jednej. Albo szybuję ponad białymi baranami, czując nad sobą chmury pierzaste. I tylko zabłąkany szary łabędź, który lata tak wysoko, zastygły w pozie zapomnienia ziemi zamknął ze mną oczy. I dalej razem. Na zawsze. Gdzieś w dole przydźwięki miast,…Continue reading »

Wilka z lasu

Obyś tylko doświadczyła wreszcie dobrego człowieka, byś go słowem otuliła i zamknęła w swych powiekach. Lecz pamiętaj, swego czasu jeśli znajdziesz się w nieswoim, wezwij mnie lub Wilka z Lasu – – Ja spróbuję Cię ukoić!