Wielki powrót

Wielki powrót

Brama Brandenburska, Zmierzch, Wschód, Zachód Słońca

Była w domu. Pokazała, co potrafi, wszyscy pokiwali z uznaniem głowami, i odeszła w szeroki świat, gdzie niebo stanowiło limit.

Wzniosła się nad umartwioną ziemię, surfowała w przestworzach, aby nie czuć matki gleby.

Któregoś dnia osiągnęła kolejny poziom sprawności. Lewel tłenty fajw został zdobyty. Udała się więc do swojego nowoczesnego boga, by otrzymać medal. Zapukała do niebieskich bram, ale zrobiła to tak mocno, że odpadła cała farba i ukazała się szara stal.

Chmura nad nią się rozwarła, a starodawny Zeus zagrzmiał i cisnął piorunem.

Porażona wróciła skąd przyszła.

Była w domu. Znów pokazała, co potrafi, wszyscy pokiwali z uznaniem głowami…

6 myśli w temacie “Wielki powrót

    1. Basiu,
      kto się udał? Generalnie to o ludziach, którym się wydaje, że doskonaląc się, mogą osiągnąć wszystko. Bo czasem czyta się od kogoś krytykę literacką, gdzie wyszczególnione są najmniejsze potknięcia, a jakoś taka krytykująca osoba nie osiąga sukcesu. To też pułapka doskonałości.
      Dzięki za słowa.

      Pozdrawiam.

      Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s