Ciemność

Ciemność

Ludzie, Kobieta, Tożsamość, Zaburzenie, Osobowość

Ciemność, dudni, taka pustka. Zabłądziłem chyba gdzieś niepotrzebnie. Zalewa mi rozum pytanie, które wtedy zadałaś. Cisza, to męczy, tylko własne myśli. Widzę jedynie upadek, wydaje się nieunikniony. Bo czym jest dla ciebie to wszystko? Milczysz, wpadam do studni z zimną wodą. Skurcz mięśni, ale świadomy, to zamiast agresji.

Gdzie klamka? Gdzie drzwi? Jaki mam wybrać kierunek? Uderzam w stojące krzesło, kolano boli. Pod prawą stopą coś śliskiego, to pewnie rozlana woda. Słyszę jakiś oddech. Czy to mój? Halo, jest tu kto? Ściany się zbliżają, zacieśniają. Próbuję nabrać powietrza!

Znajduję klamkę.

Zamknięte!

Szarpię, napieram!

Puszczają.

Wychodzę.

Stoisz ty. Taka zwyczajna, uśmiechnięta.

5 myśli w temacie “Ciemność

    1. ONA uśmiechnięta jest tu kluczem. Bo czy nie tak czuje się nieszczęśliwie zakochany człowiek? – Jak ten bohater.
      Czasem tak czekamy na słowo od drugiej osoby, że gdy milczy, wpadamy w taką zimną studnię.
      Pozdrawiam.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s