Notatka na marginesie

Słowo po słowie – dribble

rozczłonkowanie, umieranie

– Wiele mi pomogłeś, kochany. Stanęłam na nogi.

– To dobrze, moja najdroższa, że nie zaszkodziłem – odparł ze smutkiem.

– Skąd ten pesymizm?

– Człowiek się rodzi wolny, szczęśliwy, a umiera zwykle zniewolony, bojąc się nawet śmierci. Oddajemy siebie uczynek po uczynku, słowo po słowie, zgoda po zgodzie.

– To dlaczego tak bardzo cię pragnę?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s